Forum Stajenka Strona Główna Stajenka
Miejsce, którego nam brakowało :)
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Paśniki - burza mózgów

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 1: BIEGALNIA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomek_J
Jest!!! zbudowałem ją TYMI ręcami ;)


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 2083
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 10:02, 20 Mar 2006    Temat postu: Paśniki - burza mózgów

Mamy mały problemik natury organizacyjnej - może ktoś z Was miałby jakiegoś "pomysła, jak go rozwiązać ?...

Tak wyglądają (no, powiedzmy: za parę dni będa wyglądać) okolice naszej stajni i wybiegu:



Zdjęcie na stajnię spod wiaty:



Kolorem żółtym oznaczyłem te miejsca, gdzie konie mają praktycznie nieogrnaiczony dostęp. Szara strzałka "wystająca" ze stajni to oczywiście wyjście. Konie mogą chowac się pod wiatą i już niedługo przesuniemy pastucha elektrycznego tak, by mogły przechodzić na mały kawałek placu z drugiej jej strony.

Nasze konie stoja od rana do wieczora na wybiegu. Aby było im tam dobrze, mają wiatę, wannę z wodą i 3 paśniki - tak, by każde mogło zjeść swoją porcję siana bez przepychanek. Póki były w stajni tylko Desta i Fuks, paśnik był jeden, dłuuugi, przymocowany na poziomie ziemi na tej ścianie, gdzie jest wyjście ze stajni. Jednakże Fuks łykał o niego, gryzł drewno, z którego ten paśnik był zbudowany, a nawet zdarzyło mi się przy okazji łykania wyrwać konstrukcję ze ściany. Konstrukcja nadgryziona zębem czasu i zębami koni poszła więc na całopalenie. Mnie więcej w tym samym czasie pojawił się u nas Meteor. Aby konie miały w ciągu dnia co jeść, zrobiliśmy im 3 paśniki z prętów zbrojeniowych, zamocowane na słupkach, prawie że pod wiatą. Niestety końskie przepychanki, których prowodyrem jest zwykle Meteor, sprawiły, że już parokrotnie konstrukcje musiały być spawane jeszcze raz. Pomysł zatem nie sprawdził się. Czy macie jakiś pomysł na to, jak zorganizować karmienie sianem ? Gdzie i jak zamontowac paśniki, żeby konie mogły dostawać paszę bez konfliktów między nimi i bez ryzyka tak zniszczenia, jak i potencjalnych urazów ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dakron



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 10:15, 20 Mar 2006    Temat postu:

W naszej stajni na początku zimy pojawiły się bardzo ładne paśniki drewniane …teraz ślad po mnich już zupełnie zaginął , konie je rozbroiły … pozostało kilka elementów które są regularnie objadane
Tomku jeśli macie w grupie terrorystę to pozostaje chyba rozdzielenie miejsc paśnikowych na skrajne części wybiegu w takiej odległości aby pozostałe konie czuły się bezpieczne
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
osm
Dobra konserwa nie jest zła :P


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 2569
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Pon 11:15, 20 Mar 2006    Temat postu:

Taaa - to jest problem. Wszelkie urządzenia na wybiegach są błyskawicznie niszczone przez naszych milusińskich U nas rozwiązano problem rzucając siano na ziemię Pewnie nie o to Ci chodziło, ale to działa choć masa siana idzie w ziemię Smutny
Może wymurować takie duże niby-żloby i do nich wrzucać siano. Murowane ciężej zniszczyć, można zaokrąglić narożniki, żeby się nie pouszkadzały w czasie walki o siano.
A moze na ścianie stajni zamontować takie kratki - pewnie powinny być wysoko, zeby nie zostały zniszczone, ale to też nienajlepiej, bo kurzy się w oczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
majak
Gruba i ja :-)


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 6000
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:22, 20 Mar 2006    Temat postu:

U mnie też "są" pozostałości paśników z pręta zbrojeniowego - ciągłe spawanie nie ma już sensu, na wiosnę demontarz.
U nas - niby tylko dwa konie, ale przepychanki są, Tina jest jak pies ogrodnika - więc siano jest rozdzielane na dwie kupki i dawane w odległości minimum 10 metrów - tak aby obie w jednym czasie miały możliwośc podjedzenia i aby tina nogą nie sięgnęła do drugiej, jednocześnie aby goniąc się tasowały swoje pozycje (kurcze jak wojna u mnie).

To co widzę na zdjęciu to chyba problem w tym, że paśniki są za blisko siebie, poza tym przepychanek do końca nie wyeliminujesz dopóki konie będą wszystkie razem.
Nie można paśników porozstawiać zbyt daleko bo wtedy każdy koń będzie chciał do tego jednego co wszystkie. Muszą więc być kawałek od siebie ale na widoku - żeby każdy koń się widział i jeśli jeden przypuści atak na drugiego to żeby ten atakowany miał czas jeszcze coś skubnąć i z pełną paszczą podążył do innego paśnika.
Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zrobienie dwóch paśników po przeciwległych stronach wiaty - pod dachem siano to dobry pomysł i niech tam zostanie.
Co do materiału na paśniki...niestety poległy mi już wszystkie. Z pręta chyba jednak najwytrzymalsze, niestety u mnie się o nie czochrają i teraz są artystycznie gięte...
U rodziny mają z kołków drewnianych (średnica 5 cm) - powiem, że całkiem dobrze się sprawują.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
majak
Gruba i ja :-)


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 6000
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:24, 20 Mar 2006    Temat postu:

Teraz mi wpadło że moze jeden dłuuuugi by też był dobry, ale musiałby mieć z 5 metrów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomek_J
Jest!!! zbudowałem ją TYMI ręcami ;)


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 2083
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 11:39, 20 Mar 2006    Temat postu:

majak napisał:
Teraz mi wpadło że moze jeden dłuuuugi by też był dobry, ale musiałby mieć z 5 metrów?


No taki właśnie był ten pierwsy, drewniany, w czasachm gdy kandydatów do siana było dwóch: Fuks i Desta. Konie dogadywały się i gdyby nie łykanie o obgryzanie, byłoby ok. Jednak teraz jest Meteor - on potrafi złośliwie odganiać Fuksa od siana, szanse na jedzenie Fuks będzie miał tylko wtedy, gdy porcje siana będą daleko od siebie.

Siana na ziemię nie mogę dawać - połowa by się zmarnowała zwłaszcza teraz, gdy jest mokro i błotniście. Paśnik jeden, wolnostojący, odpada raz ze względu na konflikty koni, dwa: z tego powodu, że wybieg służy także jako mała ujeżdżalnia. do wykorzystania zatem jest tylko ta okolica wiaty, która jest na fotce i rysunku.

Te paśniki na zdjęciu wcale nie są za blisko, przepychanki wynikają raczej z charakterku obu "chłopaków"; na ogół jest tak, że konie stoją grzecznie ustawione bokami do naszego domu, każdy przy swoim paśniku, jeden za drugim, co robi zabawne wrażenie, że stoją jakby w kolejce.

Chyba pozostaje tylko rozwiesić paśniki na ścianie stajni i murku płyty obornika w dużych odległościach od siebie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 1: BIEGALNIA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin