Forum Stajenka Strona Główna Stajenka
Miejsce, którego nam brakowało :)
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ruszanie do przodu

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 1: BIEGALNIA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Nie 9:57, 20 Lis 2005    Temat postu: Ruszanie do przodu

Cały czas analizuję zachowanie kuca i wydaje mi się, że problem tkwi właśnie w ruszeniu do przodu i na lonży i jak na nim siedzę.
O ile za mna na uwiązie czy luzem chodzi i biega bez problemu, to jak na niego siadłam to zaczęło się cofanie.Zwrot i znowu cofanie.
Zreszta jak stanę blisko niego i położę ręke na grzbiecie, to niestety znowu cofa.
A kiedyś nie było problemu- mogłam się oprzec o niego łokciem, przewiesic- stał.
Gdzieś popełniłam błąd , ale oczywiście teraz nie dojdę, a przede wszystkim muszę znaleźc sposób na wyeliminowanie cofania i nauczenia ruszania do przodu .
Macie jakieś pomysły?
Zatrzymywac się na szczęście umie
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Nie 10:00, 20 Lis 2005    Temat postu:

Na odległość to cieżka sprawa. Moglabyć jakiś mini filmik nakręcic?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Nie 10:18, 20 Lis 2005    Temat postu:

Hmm, no nie bardzo, bo musiałby to ktoś kręcic.
A jaką sytuacje należałoby pokazac?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Nie 10:51, 20 Lis 2005    Temat postu:

No własnie ten moment, kiedy Ty chcesz zeby szedł do przodu, a on reaguje odwrotnie do oczekiwań.
Cyfraki często mają teraz funkcję kręcenia krotkich filmików, moze ktoś z Twoich znajomych ma taki sprzęt?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Nie 11:13, 20 Lis 2005    Temat postu:

Sprzęt to mam, tylko chętnego do przebywania z końmi i marznięcia mi brakuje.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martik
-admin z przypadku-


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Czekolandia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:02, 20 Lis 2005    Temat postu:

A ja a propos ruszania jeźdźca koniem (siedząc na nim).
W sobotę byłam na treningu. I to był jeden z gorszych treningów w moim skromnym jeździeckim życiu. Ech, nic mi nie wychodziło. A już najgorzej ruszanie na przód. Po prostu porażka, klęska i w ogóle. Już piszę dlaczego.
Przez lata jeżdżenia rekreacyjnie nabawiłam się odruchów takich, które teraz bardzo trudno jest zwalczyć. M.in. odruchu wbijania pięty w bok konia, zamiast ściskania go mięśniami łydki. No i jak teraz mam indywidualne jazdy na jednym koniu, z instruktorką to wszystko to wyłazi jak dżdżownice po deszczu! Ona na mnie łypie i widzi. Zerka i też widzi- normalnie szok. Staram się to kontrolować ale:
1. jak myślę o przyłożeniu łydki a nie pięty, to zapominam o dosiadzie i oddaniu wodzy,
2. jak myślę o oddaniu wodzy i dosiadzie, to zapominam o łydce.
Jeny, zastrzelić się można ](*,) Poza tym, muszę Wam powiedzieć w tajemnicy, że jechanie konia jest taaaakie trudne, że szok!
Jak Lechita mi mówił, że mam zacząć konie jeździć a nie się wozić, to sobie myślałam, łe, luuuuzik Mruga A to się okazuje, że człowiek może ducha wyzionąć, a kuń w stępie ledwo będzie przestępował swoje kroki. Ech... Lata świetlne przede mną...


Ostatnio zmieniony przez martik dnia Pią 10:46, 25 Lis 2005, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kocia
uwielbiam prostotę...


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 4506
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 1:19, 21 Lis 2005    Temat postu:

Witaj w klubie ! Ja też mam parę złych nawyków do zwalczenia. Ostatnio Pumcia uświadomiła mnie ile błedów robię. Dla mnie najgorsze jest ustawienie rąk - prawdziwy koszmar, ciągle lecą mi w dół i na boki, yhh Smutny(((( Dlaczego nie mogą w szkółkach uczyć od razu dobrze???
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Pon 8:36, 21 Lis 2005    Temat postu:

Ruszanie na koniu, który już jeździł kiedykolwiek to właściwie nie jest problem- nie wiem, nigdy tego problemu nie miałam.
Pisałam o kucu, który jest surowy i "uczony" przeze mnie.
Ale wczoraj tez mi się chyba udało.
Opiszę metodę - z ziemi.
Lewa ręka z uwiązem blisko pyska- ciało też blisko konia , w prawej ręce bacik ujeżdżeniowy schowany z tyłu.
Grzecznie i miło zachęcałam go głosem- dalej, a bacikiem z tyłu lekko za zadem.
No i ruszył =P~
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martik
-admin z przypadku-


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Czekolandia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 8:44, 21 Lis 2005    Temat postu:

BINGO! I właśnie o to chodzi! Ten system też jest dobry. Jeśli ruszył, to już jest nieźle. Teraz będzie tylko lepiej.
Ja tak robię, jak wychodzę z koniem na jazdę a jemu widocznie się nie chce. Trzymam prawą ręką za wodze a lewą, schowaną z tyłu smyram bacikiem po słabiźnie. I zawsze rusza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kwiatkonie



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Bieszczady

PostWysłany: Sob 22:49, 03 Gru 2005    Temat postu:

Kocia na łapki jest metoda- wyobraź sobie dwie gumy: pierwsza od nadgarstka do nadgarstka idzie przez Twoją szyję, druga od łokcia do łokcia pod ogonem konia. te dwie gumy napinają ci wodze i ustawiają rękę. Jak wyobraźnia słaba to przyczep te gumy fizycznie. NIe będziesz musiała myśleć a ręka się sama nauczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Nie 8:59, 04 Gru 2005    Temat postu:

A ja tak zastanawiam sie, czy nie popełniłam błędu z kucem na samym poczatku.
Bo tak- na samym początku uczy się konia chodzic za człowiekiem, jako za przewodnikiem.
Bo przeciez pierwszy raz na uwiązie, to kuc ruszył wybiegając przede mnie, albo z boku ale tez przede mna.
Dobra, nauczyłam, że chodzi za mną bez problemu nawet bez uwiązu.
I to chyba tez nie jest dobrze.Bo jak staję na wysokości łopatki i chcę,żeby ruszył, to on nie ruszy, bo nie ma mnie z przodu.Nauczony chodzic za mną, nie rozumie,ze teraz ma pójśc pierwszy.
Ot i cały problem, który równiez wiąże się z lonżowaniem.
Natomiast jak wracamy ze spacerów to zachowuje się odmiennie - faktycznie jak ogier, czujny.Ponieważ poczatkowa ściezka jest wąska, więc puszczam go przodem-/ uwiaż jest jego długości/ ja za nim, a za mna przyklejony koń.Jak wychodzimy na ulice, to zawsze jest u kuca moment wyciągnięcia szyi i pewnej nerwowości, bo musi sprawdzic co widac za zakrętem.Juz na ulicy idę na wysokości jego łopatki lewą ręką z uwiązanym koniem trzymając się grzywy, a prawej mam uwiąz kuca.
Trochę przydługo, ale może nalezało zostawic chodzenie kuca obok mnie , z wysunięta głową przede mną.
Nie byłoby wtedy problemu z ruszeniem na lonży?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Appi



Dołączył: 20 Lis 2005
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Bad Münstereifel
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:49, 05 Gru 2005    Temat postu:

Nie guli,ja mysle jednak ,ze to dwie rozne sprawy.Bardzo dobrze,ze kon chodzi ZA toba,tego juz go nauczylas.Teraz pomalu nauczysz go chodzenia na lazy.I bedzie dobrze.Gdyby wyrywal ciagle przed toba luz z boku ciagnac przy tym tak jak na poczatku,to z laza tez mialabys powazne problemy.Inne ale powazne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Sob 17:17, 10 Gru 2005    Temat postu:

Odtajam,po zajeciach z końmi.
Ale kuc zaczął załapywac z lonżą, choc musiałam odrzucic bat.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 1: BIEGALNIA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin