Forum Stajenka Strona Główna Stajenka
Miejsce, którego nam brakowało :)
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Polityka hodowlana
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 2: AMBULATORIUM
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Luna
Pamira & Me forever :)


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 197
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Jaworowo Kłódź

PostWysłany: Pią 10:54, 01 Gru 2006    Temat postu:

Przeczytałam wasze posty i mam pytanie. Skoro w naszej rodzimej hodowli nie ma koni wybitnych sportowo, to jak mamy stworzyć konia do sportu (skoki,dresaż, wkkw)????
Koniecznym jest dolanie krwi z zagranicznych hodowli. Nie da się stworzyć konia wybitnego z niczego lub przeciętnego.
Mam racje??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Paskuda
Stajenkowy KO-wiec :)


Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 5085
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Maroko - Orzepowice

PostWysłany: Pią 11:08, 01 Gru 2006    Temat postu:

Cytat:
Skoro w naszej rodzimej hodowli nie ma koni wybitnych sportowo, to jak mamy stworzyć konia do sportu (skoki,dresaż, wkkw)????


Nikt nie napisał, że takich koni nie ma, tylko że nie widać ich na naszych parkurach czy czworobokach; bo wystawianie koni w sporcie przez hodowcę jes tniestety nie tylko mało opłacalne, ale wręcz rujnujące. Moze warto by pomyśleć nad stworzeniem jakieś spółdzielni; np. hodowcy udostępnialiby zawodnikom swoje konie; zawodnicy podnosiliby poziom wyszkolenia koni, hodowcy mieliby możliwość sprawdzenia faktycznych zdolności konia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ten_veroniq



Dołączył: 03 Mar 2006
Posty: 1575
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: zachodniopomorskie

PostWysłany: Wto 22:50, 26 Gru 2006    Temat postu:

W ostatnich latach zapanowała niemco-mania. Jak koń jest z Niemiec, ewentualnie z innej zachodniej zagranicy, to na pewno wspaniały. Gro ludzi wciąż daje się na to nabierać. A jak już gdzieś w papierach konisko ma Landgrafa, czy nie daj boże Cor de la Breye (dobrze napisałam?), albo Donnerhala, to zera w cenie przyrastają abstrakcyjnie. I co? I o dziwo jest zbyt na takie konie, odpady z zachodniej hodowli, które po wybitnych przodkach odziedziczyły tylko obco brzmiące imiona.

Ja jestem przeciwnikiem odgórnego sterowania hodowlą, bo rozum mam po to, żeby wiedzieć, czym pokryć kobyłę, żeby wzrosło prawdopodobieństwo, że da źrebaka wartościowego pod względem użytkowym - nie ważne, czy to będzie użytkowanie sportowe, rekreacyjne, czy pokazowe. Każdy typ konia może znaleźć swoje zastosowanie, byle coś sobą reprezentował, a nie tylko był nazywany koniem, bo z grubsza wygląda jak koń (no wiecie - cztery nogi, łep i grzbiet, co by było gdzie siodło założyć), a charakter ma przypadkiem jak wściekły pies.

Jestem przeciwnikiem, ale...
Od lat jestem przy koniach, w zasadzie można powiedzieć, że na wsi (bo konie zawsze miałam w stajniach pod miastem), a od półtora roku na stałe mieszkam na wsi. I widzę, co się wyrabia, jak hodowla wygląda i czym hodowla jest w mniemaniu wszelkich hodoffców i chodowców. Po prostu rozmnażaczy.

Ci ambitniejsi kryją już ogierami z licencją, żeby nie było problemów z paszportem, ale są to zazwyczaj ogiery najgorszego sortu. Na granicy dopuszczalności. Kobyła papierów mieć nie musi - źrebak paszport i tak dostanie, później się go gdzieś pchnie, a ja nie, to handlarz zabierze. Młode mięso w cenie, a strata żadna - krycie kosztowało flaszkę, czasem stówę, albo dwie. Klacz w ciąży żarła to, co zwykle i pracowała, jak zwykle - a więc na siebie zarobiła. Urodziło się coś miernego? Trudno. Przypadkiem coś wartościoweg? Hodowca utwierdza się w swojej taktyce i kolejny raz kryje swoją nn-kę tym ogierem, który akurat stacjonuje w pobliżu i jest tani.

Ci mniej ambitni wciąż stawiają klacze bez pochodzenia pod ogiery "zza płota" i w poważaniu mają jakiś ZH, jakieś dyrektywy unijne, jakieś paszporty... Byle źrebak był. To przerażające, jak dużo jest nadal takich rozmnażaczy. Szczególnie w przypadku klaczy zimnokrwistych. Kobyły pracują przy wozie, w lesie, rok za rokiem dając źrebaka. Źrebak ma się tylko urodzić i tylko dożyć tych 5-6 miesięcy. Dobrze, jak masa mu szybko przyrasta. Kartofle, kukurydza, jęczmień. I do handlarza. A klacz w kolejnej ciąży. I tak w kółko. Nadal można bezkarnie sprzedawać konie bez paszportów, wozić konie bez paszportów (można nawet wywieźć za granicę konia, machając celnikowi przed nosem jakimkolwiek paszportem - wiem, sprawdziłam), podobno rzeźnie też nie robią żadnych problemów.

Błędne koło.
Szybko, dużo, tanio, byle jak. Byle jak - byle źrebak był.

Niektóre stadniny państwowe, teoretycznie bezcenne banki genów, powoli przestają się liczyć, "wypadają z rynku". Nowielice, Bielin. Na szczęście powstają przyszłościowe hodowle, typu Żelichów, które chociaż w małym stopniu zapełnią powstałą lukę. Ale te hodowle też często bazują na materiale zachodnim... A nasze konie? Już chyba tylko araby, hucuły i koniki polskie, oparły się zzagranicznieniu. Często bezmyślnemu zzagranicznieniu, bo wartościowe matki na siłę kryto obcymi ogierami, bo akurat ich pochodzenie było na topie. Nie na tym przecież hodowla polega, by poddawać się modzie. Hodowla to proces długoletni, wielopokoleniowy. Najlepsze linie można zepsuć pochopnym dolewem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Śro 8:19, 27 Gru 2006    Temat postu: Re: Polityka hodowlana

kocia napisał:
Ostatnio zdarzyło mi się jeździć na 2 kobyłkach: matce i córce, podobnych do siebie pod względem ześwirowania, nerwowości. Tak się w zwiazku z tym zastanawiam, czy jest szansa, żeby było u nas tak, jak w Niemczech np., że do hodowli przeznacza sie osobniki zrównoważone, nie takie świrusy, które potrafią np. skakać, ale są niebezpieczne dla otoczenia?


Jeszcze należałoby sie zastanowić, czy to swirowanie ma podłoze genetyczne czy wynika np. z nieprawidłowego użytkowania. Wielcy koniarze często powtarzają, ze niewiele jest koni złośliwych z natury, za to całe mnóstwo popsutych. Z tych kryjacych ogierów ktore znam, zaden nie był niebezpieczny dla otoczenia, powiedzialabym nawet ze były bardziej wyluzowane i nauczone posłuszeństwa niż te młode bez licencji.
Co do zniemczenia hodowli, nie ulega wątpliwości ze niemieckie rasy od lat wygrywają co sie da w ujeżdzeniu i skokach, tak jak folbluty wygrywają na wyścigach. Ale w tych sportach (dzieki Bogu) nie wszystko zależy od konia i ilości zer na umowie sprzedaży. Zdarza się ze kon kupiony za wielkie pieniadze, z pięknym rodowodem i świetnymi wynikami - jakoś przestaje błyszczeć pod nowym jeźdźcem. Wczoraj podczytywałam Podhaysky'ego - jakoś udawało mu sie wygrywać poważne zawody na pozornie słabszych rumakach (konie z austro-węgierskich stadnin były uważane za konie dość himeryczne i mało wartościowe).
Wiec moze zamiast rwać włosy z głów wystarczy wziąć się do roboty? Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomek_J
Jest!!! zbudowałem ją TYMI ręcami ;)


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 2083
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 8:24, 27 Gru 2006    Temat postu:

Dekster napisał:
Że co to jest sp?Co?Bo nie dosłyszałam Wesoly


:|
Niech żyją sp i nn, na pohybel "rasistom" ! Mruga

Dekster napisał:
Poczekajcie jeszcze troche i konie do pługa znikną z widoków wiejskich.


Ano nie jestem pewien. Na zachodzie "trendy" jest powrót do użytkowania pociągowego koni. Są nawet stowarzyszenia popularyzujące to. Oczywiście nie ma mowy o używaniu koni na co dzień przez ileś tam godzin do ciężkich robót, ale jednak tradycja jest kultywowana. Moim zdaniem to akurat dobrze.

Byłbym też ostrożny z twierdzeniami typu: "Młodzi nie będa zajmowac się gospodarką". Dla mnie nie byłoby nic fajniejszego jak prowadzenie gospodarki - nie na zasadzie dochodowej, ale jako mocno rozwinięte hobby. No, ale ja to akurat taki "młody inaczej" jestem... Smutny

Paskuda napisał:
my Polacy to jakiś dziwny naród jesteśmy (...)


O właśnie ! Wesoly Naprawdę jestem zdziwiony, że "my Polacy" kochamy, jak się nas za mordy bierze. Z jednej strony od stuleci psioczymy na władzę, z drugiej jak nas kopnie w tyłek, ściągnie dodatkową opłatę, zabroni czegoś, co do tej pory było jak najbardziej dozwolone, to największe "władzowe" ...syństwo, czy głupotę akceptujemy z pokorą, normalnie jak te baranki idące na rzeź. Rozumiałbym, gdyby to dotyczyło pokolenia żyjącego za poprzedniego ustroju, ale doskonale to też widać wśród dzisiejszych dwudziestolatków.

Zgadzam się w 100%: to hodowcy powinno zależeć aby mieć dobry towar. Nakazy, zakazy - to wszystko nic nie daje i nie zostało wprowadzone dla dobra polskiej hodowli. To tylko sposób na ściągnięcie z ludzi kasy. Kasy sporej, skoro o posady dyrektorów stajni toczą się takie wojenki podjazdowe, jak to np. przytacza Iburg.

Paskuda napisał:
i znam masę koni przeciętnych i dobrych ale spokojnych po polskich ogierach; wystarczy sie rozejrzeć dookoła Angel


Nooo ! :D Znam nawet takiego jednego ! WesolyWesolyWesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Śro 8:39, 27 Gru 2006    Temat postu:

Tomek_J napisał:
Zgadzam się w 100%: to hodowcy powinno zależeć aby mieć dobry towar. Nakazy, zakazy - to wszystko nic nie daje i nie zostało wprowadzone dla dobra polskiej hodowli. To tylko sposób na ściągnięcie z ludzi kasy. Kasy sporej, skoro o posady dyrektorów stajni toczą się takie wojenki podjazdowe, jak to np. przytacza Iburg.


Czyli co - polityki hodowlanej nie powinno być żadnej, stadnin państwowych, ksiąg, stad ogierów?
Puścić na żywioł i niech wszystko zweryfikuje niewidzialna ręka rynku?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 2: AMBULATORIUM Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin