Forum Stajenka Strona Główna Stajenka
Miejsce, którego nam brakowało :)
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rana na tylnej pęcinie u Biedronki.
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 2: AMBULATORIUM
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teodor2424
Biedronki rosną na kozim mleku :)


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 967
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Sierakowice woj.pomorskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:05, 24 Kwi 2007    Temat postu: Rana na tylnej pęcinie u Biedronki.

Witam wszystkich po długiej nieobecności:)
Przychodzę teraz z innym problemem niż poprzedni.
Strzelanie w stawach nie ustało ale kowal mówił że powinno po paru werkowaniach ustać bo było skątowane kopyto.
Teraz odkryłem inny problem a mianowicie popatrzcie na tą ranę;
[link widoczny dla zalogowanych]
i co mam z czymś takim zrobić?/
Tylko zaznaczam że do tylnych nóg ciężko podejśćWesoly
Ale chyba tylko mi bo się boję je podnosić a kowal który był ostatnio bardzo sprawie to zrobił i nie chciał mnie nauczyćWesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
majak
Gruba i ja :-)


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 5998
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:30, 25 Kwi 2007    Temat postu:

Podcięła się?
Zdezynfekować i pozostawić do zagojenia. Jak nie da podejść to choć przepłukac wodą i tyle. Ciezkie miejsce b ostale ruchome i ściagający skórę strup utrudnia ruch i powoduje ból. Z drugiej strony przy ruchu strup częst osię odrywa.
no ale to takie miejsce...

Usunąć przedmioty, które mogły t ospowodować, w miarę możliwości bo jeśli nei zrobiła tego uwiązem (jesli ja na chwilę zostawiłeś uwiazaną) to mogła to tez zrobić o gałęzie równie dobrze jak i ostre przedmioty na padoku. Sznury...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teodor2424
Biedronki rosną na kozim mleku :)


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 967
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Sierakowice woj.pomorskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:59, 25 Kwi 2007    Temat postu:

już wiem czym sobie to zrobiła a dokładnie kto jej to zrobił. Ale oczywiście przez moją głupotę do tego doszło. Od dakron dowiedziałem się że warto polewać rivanolem. Zaraz dzisiaj rozpoczynam kurację, oby tylko mnie nie kopnęła.
Ale rana wygląda kiepsko. I tak ma biedna Biedroneczka kłopoty z nóżkami bo ciągle jej strzelają a teraz jeszcze przez coś takiego może jakiegoś zakażenia się nabawićSmutny oj niedobrze niedobrze:/
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Paskuda
Stajenkowy KO-wiec :)


Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 5085
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Maroko - Orzepowice

PostWysłany: Śro 10:18, 25 Kwi 2007    Temat postu:

Chyba jest zaszczepiona. Teodor ale ta rana nie wygląda na świeżą, czekanie parę godzin na radę co z ranką zrobić i stwierdzenie że zaraz dzisiaj się za to wezmiesz - gratuluję dynamizmu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konskavetka



Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ze świata czterech stron...

PostWysłany: Śro 10:32, 25 Kwi 2007    Temat postu:

Teodor, ta "rana" jest GRUDĄ. Z głębokim pęknięciem skóry. Wymaga szczególnej dbałości o czystość, ograniczenia ruchomości, stosowania preparatów bakterio- i ew. grzybobójczych.
Warto poprosić o pomoc lekarza weterynarii.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teodor2424
Biedronki rosną na kozim mleku :)


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 967
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Sierakowice woj.pomorskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:53, 25 Kwi 2007    Temat postu:

Słuchajcie ja nie zamierzam panikować. A takie teksty gratuluje dynamizmu to są zupełnie nei na miejscu.
Nie jestem tam żadnym specjalista od koni tak jak WY więc się pytam o rady.
A i wysmarowałem ranę rivanolem ale od wczoraj była już mniejsza jakby zaschnięta więc mam nadzieję jest dobrze.

A nasz weterynarz chyba by nic nie pomógł bo co miałby niby zrobić??
A zaszczepiona była dokładnie 2 tyg temu czymś takim: Equilis EQUENZA T
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomek_J
Jest!!! zbudowałem ją TYMI ręcami ;)


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 2083
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 15:21, 25 Kwi 2007    Temat postu:

Teodor2424 napisał:
A nasz weterynarz chyba by nic nie pomógł bo co miałby niby zrobić??


Teodor, zacznijmy od rzeczy podstawowej, którą wydrukuj sobie, opraw w ramki i powieś nad łóżkiem:

NAJPIERW szuka się pomocy u weta, POTEM na forach internetowych !

I niech to będzie Twoje "memento". Nie chodzi o to, że tu nie znajdziesz pomocy. Chodzi o to, że najpierw należy szukać pomocy u zawodowców, a dopiero potem - u amatorów. Nikt z nas (pomijając Konskąvetkę) nie jest weterynarzem, nikt z nas nie widział na własne oczy tej rany. Jak zatem poprawnie zdiagmozować i co zalecić ? Ktoś z nas w najlepszej wierze doradzi Ci źle i potem będziesz miał pretensje do całego świata.

A co do diagnozy: zauważ, że sam nie ułatwiasz zadania. Piszesz: "wiem czym sobie to zrobiła a dokładnie kto jej to zrobił.", sugerując uraz mechaniczny. To kłóci się nieco z podejrzeniami Vetki. Może byś coś więcej napisał tytułem wyjaśnienia ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teodor2424
Biedronki rosną na kozim mleku :)


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 967
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Sierakowice woj.pomorskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:12, 25 Kwi 2007    Temat postu:

Słuchaj ci nasi weterynarze to za bardzo się na konikach nei znają. Owszem idę do nich po pomoc ale kiedyś jak biedronka miała przeciętą skórę jechałem po jednego, przyjechał po 5 godzinach i powiedział że teraz to już jest za późno na szycie i samo się zagoi i zrośnie a teraz ma w tym miejscu bliznęSmutny
No i taki pożytek miałem że 50 zł za dojazd skasował i pojechałSmutny

A skaleczyła sobie ta nogę bo miałem na wybiegu uwiązane kozę na sznurku i pewnie musiała się zaplątać i sie skaleczyć. No ale to moja wina. Więc się przyznaję. Ale tez twierdzę że wet tu nic nie pomoże. Pewnie powiedział by to samo co przedtem i skasował.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Forkate



Dołączył: 25 Kwi 2006
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:19, 25 Kwi 2007    Temat postu: Re: Rana na tylnej pęcinie u Biedronki.

Teodor2424 napisał:
Tylko zaznaczam że do tylnych nóg ciężko podejśćWesoly
Ale chyba tylko mi bo się boję je podnosić a kowal który był ostatnio bardzo sprawie to zrobił i nie chciał mnie nauczyćWesoly


Bardzo mnie to dziwi Teodor, że jako jej właściciel i opiekun nie radzisz sobie z podnoszeniem tylnych nóg. Przecież kopyta trzeba regularnie czyścić, a Biedronki nie masz od tygodnia, tylko od ładnych paru miesięcy.
Koń Misioły też najpierw świrował (jest młody), ale ona systematyczną pracą i cierpliwością sprawiła, że po kilku tygodniach koń przy czyszczeniu i ogólnej pielęgnacji stoi jak baran, a przy kowalu jest nadzwyczaj grzeczny - nawet niektóre starsze konie bardziej wariują - on minimalnie czasem się porusza, no ale w końcu jest żywy Mruga

Co do rany - oczywiście wetem nie jestem, ale mi też nie wygląda to na zbyt świeżą ranę - i faktycznie trochę wygląda na bardzo zaniedbaną grudę. Z tym, że gruda zaczyna się od małej ranki, a żeby "dojść" do takiego stanu musi upłynąć dużo czasu i nic nie robienia z tym.
No chyba że jest to faktycznie rana spowodowana urazem, jak mówisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomek_J
Jest!!! zbudowałem ją TYMI ręcami ;)


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 2083
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 17:38, 25 Kwi 2007    Temat postu:

Teodor2424 napisał:
Słuchaj ci nasi weterynarze to za bardzo się na konikach nei znają.


Teodor, powiedz, proszę (może być na priva), skąd jesteś - postaram Ci się znaleźć namiary na końskich wetów z Twojego województwa.

Teodor2424 napisał:
A skaleczyła sobie ta nogę bo miałem na wybiegu uwiązane kozę na sznurku i pewnie musiała się zaplątać i sie skaleczyć. No ale to moja wina. Więc się przyznaję. Ale tez twierdzę że wet tu nic nie pomoże. Pewnie powiedział by to samo co przedtem i skasował.


Po pierwsze - sam mówisz "pewnie", więc stuprocentowej pewności nie masz. Nóg koń Ci nie podaje, więc zapewne pęcin wcześniej nie oglądałeś (a swoją drogą: kiedy ostatni raz czyściłeś koniowi kopyta ? kiedy te kopyta widział kowal ?). Ta rana może być stara, a tylko Ty jej wcześniej nie zauważyłeś. A co innego skaleczenie, co innego gruda. Faktem jest tylko to, że jest to rana i że mają do niej dostęp rozmaite drobnoustroje, których pełno w ściółce. Masz szczęście: "to coś", jak nazwałeś preparat Equenza T, to szczepionka na grypę i tężec. Zatem prawdopodobieństwo rozwoju laseczek tężca jest małe.

Jeśli to, co widać na zdjęciu, to zwykła rana, otarcie od koziego postronka, to trzeba ją dokładnie przemyć, zdezynfekować (woda utleniona, broń boże jodyna !), osuszyć i założyć opatrunek (luźno, bandaż zwykły, a nie elastyczny !) Jeśli rana jest powierzchowna, można zastosować alu-spray.

Jeśli to jest gruda, to co innego. Gruda to stan zapalny skóry, zwykle występujący na tylnych pęcinach właśnie. Zwykle bierze się z chodzenia po mokrym lub błotnistym podłożu i braku higieny. Drobiny piasku uszkadzają skórę i tworzą się infekcje. Najpierw wygląda toto jak zaczerwieniona skóra, powierzchowna rana, potem może się przerodzićw obrzękłą ranę krwawiącą. Podstaowa sprawa: koń musi stać na suchym podłożu, mieć suche pęciny. Pęciny trzeba delikatnie czyścić z błota i piasku, ale na sucho. Pomaga nakładanie maści cynkowej lub tranowej, także bepanthenu. Nie wolno pęciny niczym owijać - ma mieć dostęp do powietrza i schnąć. Jeśli podrażniona skóra jest pokryta wydzieliną, osusza się ją np. gencjaną (w przeciwieństwie do maści cynkowej tego nigdy osobiście nie stosowaliśmy). Jeśli gruda się rozwija i "rzuca się" na stawy pęcinowe, które puchną, może to doprowadzić do kulawizny. Ponieważ mogą tam się też rozwijać bakterie typu paciorkowce, może powstać flegmona, a to już b. poważna sprawa.

Jak widzisz nie mamy pewności co do charakteru urazu, a sposób postępowania jest różny. Więc konsultacja weterynaryjna jednak byłaby wskazana, nawet, jeśli by Cię to miało kosztować kolejne 50 złotych.

P.S. Paradoksalnie zbyt częste (!) mycie pęcin wodą z mydłem także może powodować grudę !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teodor2424
Biedronki rosną na kozim mleku :)


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 967
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Sierakowice woj.pomorskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:47, 25 Kwi 2007    Temat postu:

kowal był u mnie miesiąc temu. wszystko było ok. kopyta wyczyszczone i werkowane.
Kurcze przednie nigi czyszczę każdy dzien do nich zaglądam ale tylnych nie jestem w stanie unieść nawet na chwilę zaraz kopie.
Przy samym głaskaniu i czyszczeniu stoi bardzo spokojnie.
Tylko jak się zabieram do podnoszenia nóg zaraz jest odrzut i kopniak.
A w profilu mam napisane skąd jestem:)

ps. a Gruda szybko się goi?/ Bo ta rana wczoraj była krwista dzisiaj jest już lekki strupek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomek_J
Jest!!! zbudowałem ją TYMI ręcami ;)


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 2083
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 18:00, 25 Kwi 2007    Temat postu:

[quote="Teodor2424"]Kurcze przednie nigi czyszczę każdy dzien do nich zaglądam ale tylnych nie jestem w stanie unieść nawet na chwilę zaraz kopie.

A jak sobie dawał radę kowal ?
A jak sam nie dajesz sobie rady z tylnymi nogami, to spróbuj patentu ze sztuczną ręką - rękawicą na kiju. Próbuj "znieczulać" konia na taką "rękę" aż do skutku.

Teodor2424 napisał:
ps. a Gruda szybko się goi?/ Bo ta rana wczoraj była krwista dzisiaj jest już lekki strupek.


Różnie. Zależy od tego, czy koń będzie stał na suchym podłożu i czy będzie miał ograniczony ruch (podczas chodzenia lub biegania gojąca się skóra będzie niestety ponownie pękać).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dakron



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 19:10, 25 Kwi 2007    Temat postu:

Teodor napisał do mnie zaraz po zauważeniu skaleczenia, więc nie mordujcie go az tak bardzo. Oczywiście wetem nie jestem, ale grudy to się troszkę naoglądałam, stanowczo bardziej to wyglądało na obtarcie, podcięcie sznurkiem, lub czymś ostrym w co mogła wdepnąć na wybiegu, sugerowałam tez odstającą blachę. Padło podejrzenie na kozę.... może i to racja. Zaproponowałam ze względu na kopanie rivanol (woda utleniona szczypie!! Kto nie wierzy niech spróbuje na sobie) a potem maść tranową.
Na grudę to mi to nie wygląda, zanim by tak pękło, to koń miałby nogę spuchniętą jak bania. A to Teodor zauważyłby wcześniej. Z własnych obserwacji: leczenie grudy to jakieś 2-3 tygodnie. Ja usuwam strupki do krwi, szczotką lub ręką w rękawiczce i codziennie smaruję maścią cynkową. Ostatnio spotkałam się z bardzo ciekawym przypadkiem grudy, który przedyskutowałam z wetem.
Otóż na przypadłość tę zachorowała ponad 20letnia kobyła lekko zimnokrwista, trzymana w bardzo czystej stajni (system codziennego wyrzucania słomy) Umiejscowienie tez było nietypowe, wysokie na tylnych nogach w okolicy kasztanów. Pani wet powiedziała że u starszych koni zimnokrwistych to miejsce jest standardem, czyli wcale nie pęcina.
W każdym razie po trzech tygodniach nie ma śladu po strupach, ale na wszelki wypadek obmacuję jej nogi przynajmniej dwa razy w tygodniu podczas smarowania kopyt smarem.

Co do podnoszenia nóg, no faktycznie czas zrobić z tym porządek, jeśli nie dajesz rady sam konia nauczyć tej sztuki, to poproś jakiegoś starszego stażem koniarza, daj mu 100zł a on pewnie w dwa tygodnie nauczy dawać nóżki. U jednego z moich koni tez miałam taki problem, i metoda kopa w miotłę sprawdziła się znakomicie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Teodor2424
Biedronki rosną na kozim mleku :)


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 967
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Sierakowice woj.pomorskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:22, 25 Kwi 2007    Temat postu:

kowal od razu podszedł do konia chwycił nogę i podniósł bez większych kopnięć tylko lekko próbowała wyrwać nogę ale potem stała spokojnie.
A jak ja próbowałem to mocniej się wyrywała az do skutku. Chyba się boję podejść bliżej żeby nie zarobić kopniaka i tak to wygląda:)
Ale dotykac oczywiście mogę nogi i wtedy jest ok. Ale jak już chce chwycic to zaczyna kopać.
Może podacie mi na PW lub na gg jak się powinno chwytac prawidłow noge konia i jak do niego podchodzić??
Bo kowal mówił mi że chwyta mocno za ścięgno z tyłuWesoly prawidłowo??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hugh_h
Nie kapelusz zdobi kowboja ;)


Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 966
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: k.Radzymina
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:50, 03 Maj 2007    Temat postu:

Ja tez miałem problem z podnoszeniem nóg a raczej z ich utrzymaniem i swojej kobyłki, w pewnym momencie stwierdziłem ze nie puszcze jej nogi aż nie przestanie nią machać, i taka terapia poskutkowała. stajesz blisko to w tedy cienie kopnie a co najwyżej odepchnie noga, ja podnosiłem łapałem nogę pod pachę i trzymałem aż przestanie machać i wtedy puszczałem, żeby wiedział że im szybciej sie uspokoi tym szybciej ja jej dam spokój. lepiej będzie jak ktoś będzie trzymał ja wtedy niż jak ja uwiążesz.

teraz to mi się wydaję ze ona sie nauczyła ze tobie nogi nie trzeba podawać

na corralu jest gdzieś mój watek o nogach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 2: AMBULATORIUM Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin