Forum Stajenka Strona Główna Stajenka
Miejsce, którego nam brakowało :)
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Praca nad koniem
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 1: BIEGALNIA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Pią 8:02, 14 Lip 2006    Temat postu:

martik napisał:
Guli, przeoczyłaś, że poradziłam Dekster aby na kontakcie i w zebraniu jeździła na ujeżdżalni a bez kontaktu i zebrania w terenie Wesoly


Nic nie przeoczyłam- czy ty widziałas naprawdę zebranego konia na żywo?
Uważasz,że jak zbierzemy wodze, to kon będzie zebrany?
Jeszcze raz powtórzę,że praca nad zadem i grzbietem konia nie zaczyna się od kontaktu Angel
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martik
-admin z przypadku-


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Czekolandia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:05, 14 Lip 2006    Temat postu:

guli napisał:
Uważasz,że jak zbierzemy wodze, to kon będzie zebrany?
Jeszcze raz powtórzę,że praca nad zadem i grzbietem konia nie zaczyna się od kontaktu Angel

Ja dopiero się uczę, moja wiedza o koniach i sztuce jeździeckiej jest marna ale nie przypominam sobie abym gdziekolwiek napisała, że praca nad zadem i grzbietem zaczyna się od kontaktu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Promyl



Dołączył: 19 Gru 2005
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Z Promylowej Bajki

PostWysłany: Pią 8:12, 14 Lip 2006    Temat postu:

a konie westernowe nie chodzą na kontakcie ..... a są zebrane i mają podstawiony zad wykonują slide stopy ... i rollbacki, w które mocno zaangażowany jest właśnie zad

a koniom wygodniej jest podstawić zad tak jak nam zaokrąglić plecy gdy nosimy ciężki plecak, trzeba tylko mu pokazać a koń sam bedzie tego pilnował .... bo mu poprostu wygodniej ... poza tym dla mnie zebranie konia niewiele ma wspólnego z ciągnięciem za pysk ...


[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martik
-admin z przypadku-


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Czekolandia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:47, 14 Lip 2006    Temat postu:

guli napisał:
Absolutnie sie z tym nie zgadzam.
Jeździłam w naprawde trudnym terenie.I wjazdy na 1000 n.p.m i zjazdy wszystko odbywane bez kontaktu.
I kon zachowywał znakomicie rónowagę na przodzie.Ba.. kontakt tę równowage tylko zakłóciłby.
Przy przeskakiwaniu dosyc głebokiej rozpadliny, kon nie trafił na krawędź, tylko zatrzymał się poniżej na ścianie, po czym jednym susem wyskoczył z niej.Wodze oczywiście miałam rzucone, gdybym była na kontakcie, to spadłybysmy na dół, bo kon ma znacznie szybsze reakcje i lepiej ocenia swoje mozliwości- byle mu tylko nie przeszkadzać.
I kłus pod góre i galop znakomicie wzmacnia mieśnie zadu i niegdzie ta energia nie ucieka, wprost przeciwnie, pcha konia naprzód.I kontakt nie jest tu do niczego potrzebny.
A energia nie powstaje poprzez kontakt, tylko pracę od zadu poprzez grzbiet.
Do wędzidła dochodzi na końcu

1. Zgadzam się z tym, że wjazdy i zjazdy są doskonałym ćwiczeniem na wzmocnienie mięśni zadu. Co mają zrobić jednak osoby, które nie mają takich gór, jak ma Kwiatkonie?
2. Pisząc o równowadze miałam na myśli... nazwijmy ją... równowagę maneżową. Równowaga zachowawcza, która decyduje o życiu konia jest moim zdaniem instynktowna i nie da rady jej zaburzyć.
Koń w równowadze maneżowej nie zrzuca drążków przy przeskakiwaniu przez przeszkodę. Inny, który nie potrafi złapać równowagi może właśnie przez to zepsuć skok.
3. Nigdzie nie napisałam, że energia powstaje poprzez kontakt! Napisałam, że kontakt pozwala zamknąć energię w ciele konia i spożytkować do tego, o co nam chodzi- do sprężystości grzbietu.

Jeśli zaś chodzi o to, co napisał Promyl, to zgadza się- konie westowe chodzą podstawione i zebrane na rzuconych wodzach. Dla mnie jest to coś godnego podziwu ale jednocześnie nie mam bladego pojęcia jak coś takiego uzyskać, bowiem nigdy nie zgłębiałam tajników jazdy w stylu west.
W całej mojej wypowiedzi opierałam się na swojej wiedzy, klasycznym sposobie jazdy, własnym doświadczeniu.
Z przyjemnością dowiedziałabym się jak westowcy podstawiają i zbierają konie bez dojeżdżania ich do wędzidła Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Pią 8:48, 14 Lip 2006    Temat postu:

A w pracy nad koniem, o której pisze Dexter ,to jak i w moim przypadku, chodzi raczej o wyrobienie energicznych chodów.Przynajmniej ja to tak rozumiem.
Czyli praca pośladków,łydek u jeźdźca, praca zadu i grzbietu u konia- koń sam w końcu dojdzie do kontaktu- mam przynajmniej taką nadzieję, choc juz widac pewne oznaki u Kuby.
Ale podstawowa rzeczą u niego było uzyskanie przede wszystkim energicznego stępa , a nie człapania.które znał.
W stępie juz szuka kontaktu z ręką, wchodzi na wędzidło.
W kłusie tez zaczyna miec wydłużony krok i międli wędzidło, głowa idzie w dół .
Natomiast pisac o zebraniu koni typowo rekreacyjnych to wg mnie nieporozumienie. Angel mozna tylko uzyskać pewne przybliżenie
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Paskuda
Stajenkowy KO-wiec :)


Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 5085
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Maroko - Orzepowice

PostWysłany: Pią 9:03, 14 Lip 2006    Temat postu:

Cytat:
Natomiast pisac o zebraniu koni typowo rekreacyjnych to wg mnie nieporozumienie. mozna tylko uzyskać pewne przybliżenie


tylko co się rozumie pod pojeciem "koń typowo rekreacyjny" - konia prywatnego do jazdy w teren i "klepania tyłka" - czy konia szkółkowego, który wg mnie powinien być koniem szkoleniowym, więc podstawienie i zebranie nie powinno być mu obce, przyjnajmniej od czasu do czasu przypominane.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Pią 9:54, 14 Lip 2006    Temat postu:

Dexter pisała o włanym koniu , ja tez, więc miałam na mysli takie konie.Pewnie,ze w szkółkach winny byc konie wyszkolone i prywatne zreszta też.
Ale życie jest zyciem i są niewyszkolone równiez w szkółkach , jak i prywatne.
A żeby móc sobie "klepać" tyłek ,czy to na prywatnym ,czy szkółkowym koniu, to takowy musi być całkiem nieźle wyszkolony w żadnym innym wypadku nie ma mowy o przyjemnym wożeniu się.
Przypomniały mi się "angielskie" konia , na których miałam przyjemnosc jeździć.
Typowo rekreacyjne, kosiarki i do ozdoby, a każdy z nich całkiem nieźle wyszkolony., duuuzo więcej umiejący niż wiekszosć znanych mi koni.
Juz sam fakt,ze siada na nich zupełnie obca osoba, niezbyt dobrze jeżdżąca i uzyskuje i sterownosc i wszystkie chody świadczy o ich wyszkoleniu.
Przypuszczam,że gbybym umiała więcej i dłużej tam była, to one pokazałyby co potrafią Wesoly
A swoją drogą zastanawiałam sie,czy Anglicy znaja pojęcie konie NN mysl
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Pią 10:03, 14 Lip 2006    Temat postu:

Paskuda napisał:
więc podstawienie i zebranie nie powinno być mu obce, przyjnajmniej od czasu do czasu przypominane


O, to to. Przykładem konie z Lewady - chodzą w rekreacji, a są ujeżdzone tak, ze z powodzeniem mogą iść na czworoboku L,P. Więc da sie.
Ale Guli też ma racje, ze do prawdziwego zebrania od podstawienia to jeszcze długa droga.
Tak mi sie wydaje, ze zbyt czesto pojęcie kontrakt jest kojarzone ze skróconą wodzą. A tymczasem w west niektore konie chodzą na kontakcie i na luźnej wodzy. Ba, niektore są nawet podstawione na luźnej - tak chodził np. Johun pod Igorem w Panderozie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dekster
Mam większego konia niż OSM :P


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1774
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Płaskowyż tarnowski

PostWysłany: Pią 10:50, 14 Lip 2006    Temat postu:

Gdzies czytałam,że nie każdy koń jest zdolny do zebrania westowego
z powodu swej budowy i dlatego holsztyny czy hanowery,wielkopolaki
nie nadają się do PRAWDZIWEGO westu,natomiast AQH czy painty tak ze względu na specyficzną budowę tak i to dzięki niej mogą być"kuliste" i w efekcie zebrane.


Cytat:
A to już dla mnie bardzo ciekawe zdanie- z przyjemnością poczytałabym jak odbierasz to, że on stara się Cię zadowolić jak tylko potrafi? Napisz Dekster o tym proszę, jak takie coś się czuje- na pewno to wspaniałe przeżycie, kiedy masz taką świadomość odnośnie swojego konia...


Mój koń nie jest już najmłodszy,typowy profesor,sam najlepiej wie co dla niego dobre,jak co sie robi i moim zadaniem na jego grzbiecie jest siedzieć,słuchać i nie komentować. uuu .Do tego oktopnie inteligentny i nie mówie tego dla tego,że jest mój =)i otwarcie mówie że jego wygląd zewnętrzny mi sie nie podoba.Zadowalamnie mnie polega głównie na tym,że jeśli staram sie wprowadzić coś nowego,to on jak by mówił"dobra mała mówisz ,masz=)".

MOże napisze jak wygląda nasza jazda:
Ok 15 min stęp na luźnych wodzach,zmiany kierunku na dosiad,zatrzymania,duże koła.Następne 10 praca nad zgięciami,ustępowanie od łydki,łopatki.Potem znów 5 luźnej,kłus na luźnej,i tu tez ugięcia,łopatki przejścia,stęp kłus i odwtotnie,cofanie,zwroty na zadzie i przodzie na luźnej,stęp na kontakcie,potem kłus anglezowany na kontakcie,wolty,półwolty,zatrzymania do stój,łopatki,zakłusowania z cofania,znów stęp na luźnej,kłus wysiadywany na kontakcie-el jak powyżej,stęp na kontakcie,naprzemiennie z luźną,galop na luźnej i na kontakcie-ej jak powyżej,skoków nie uprawiamy ew cavaletti ale raczej z ziemi.Przez rok zrezygonwałam z kontaktu,dla wyrobienia myślenia i zaufania,kondycji po zimie<kontuzja,stanie w boksie> u niego i przez ten czas miałam okazje żeby pracować nad moją własna niedouczoną osobą.
Ktoś by pomyślał,że mam idelne spokojnego konia,który pracy nie wymaga wogóle,co jest nieprawdą o czym mogą swiadczyc np dwie ręce w gipsie kuzynki.On był zbierany za pomoca baaardzo mocnego kontaktu i baciorem,koleżanka gdy pojechałyśmy go oglądać zapytała trenerki dlaczego on tak rzuca głowa?Odp-on tak ma,i teraz lecze uraz do wędzidła zwłaszcza w kłusie,bronił sie bo myślał ze bedzie znowu tylko praca ale szyko sie przekonał,żę to nie boli,ja natomiast musze sie pilnować okropnie z ręką,bo każde mocniejsze zadziałanie wywoływało minimalne ale jednak spięcie.Cała jazda zajmuje nam niejednokrotnie 2h a z zabawami z ziemi nawet 3.Chodzi 5-6 dni w tygodniu,na przemian teren z maneżem.Górki mają raczej dobry wpływ tylko jeśli koń idzie nie uwalony na przodzie bo wtedy można zrobić więcej szkody jak pożytku.

Jazda jaka prezentuje np Nevzorov to jest już sztuka,lata praktyki,ogromnej wiedzy,talentu.Ja niestety nie posiadam żadnej z tych opcji,więc narazie będe nieudolnie próbować zbierac konia na ogłowiu=)
PO dzisiejszej jeździe doszłam do wniosku,i koleżanka mnie w tym utwierdziła,że on się samozbiera i nie trzeba nic wymyślać,potrzebował tylko przypomnienia jak to ma wygladać=)mamy cel,zaczynamy ambitna rekreacje,zobaczymy czy wyniknie z tego coś dobrego=)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Pią 10:59, 14 Lip 2006    Temat postu:

Dekster napisał:
Jazda jaka prezentuje np Nevzorov to jest już sztuka,lata praktyki,ogromnej wiedzy,talentu.


To tzw. "stara szkoła" - mistrzowie pokazywali raczej efekty szkolenia niż droge do nich, no i jak się człowiek napatrzył na tak ujeżdzone kuce

to myslał ze każdy koń tak moze....a tymczasem to był wyselekcjonowany ten jeden z tysiaca, ktorego najpierw dostrzegł i zrobil fachowiec, a potem (z wielu) wybral władca pod swoje (albo swojego dziecka) szlachetne siedzienie... dlatego myslę, ze nawet Nevzorow nie zrobi wszystkiego na przypadkowym koniu, nawet z latami praktyki i talentem.
Reasumując - do tego co już wymienilaś dodałabym jeszcze czas i konsekwencję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Pią 11:48, 14 Lip 2006    Temat postu:

No Dexter- wy bardzo wysoko mierzycie Angel , to ja się wycofuję z tego, co napisałam w swoim któryms poście.
Kuba nie był właściwie uczony, cos tam przez przypadek, ale nigdy systematycznej pracy.
To ja i Ty mamy zupełnie inne priorytety uuu
Ja zorientowałam się niedawno,że Kuba nie umie zatrzymac się w kłusie.
On dopiero uczy się ,że mozna ruszać się energiczniej i trochę pracować zadem .No i oczywiście chodzić z głową niekoniecznie w chmurach
Widac troszkę rezultaty, co ma i gorszą stronę.
Teraz uskok przed przerażającym pojedynczym chwastem, który rósł co prawda od kilku dni w tym samym miejscu, ale stał się nagle groźny uuu , nie jest ślamazarny i potykający się o własne nogi, tylko energiczny, z werwą.
Jeszcze trochę, a zacznie strzelac baranki :D
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dekster
Mam większego konia niż OSM :P


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1774
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Płaskowyż tarnowski

PostWysłany: Pią 22:10, 14 Lip 2006    Temat postu:

Cytat:
No Dexter- wy bardzo wysoko mierzycie


E tam,wcale nie Jezyk Jak to mówią jazda jeździe nie równa,w moim przypadku to nie wiem czy mozna wogóle mówić o jakimkolwiek jeździectwie=PJak sie dorwe do aparatu to wstawie fotogalerie z jazd.

Cytat:
Jeszcze trochę, a zacznie strzelac baranki

Mi były właściciel powiedział,że nigdy nie zdażyło mu sie walnąc barana.Do czasu... aż zmienił właściciela haahha

Cytat:
On dopiero uczy się ,że mozna ruszać się energiczniej


Na "obudzenie" konia działa ponoć dobrze bardzo intensywna lonża.
OSobi ście widziałam jednego konia,typowego rekreanta,miśka przytulanke.W 5 min zamienił sie w ogra,aż trudno było uwieżyć,że to ten sam koń,taki "kontrolowany ogień".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martik
-admin z przypadku-


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Czekolandia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:04, 21 Lip 2006    Temat postu:

Dużo mówiliśmy w tym wątku o zebaniu, czyli m.in. o podstawianiu zadu, znalazłam więc idealne ćwiczenie, które pięknie pomaga podstawiać zad

jo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Pią 12:26, 21 Lip 2006    Temat postu:

Podoba mi się.
Akurat cos dla Kuby <skoczek>też umiałby to zrobić
Tylko jak go zmusic,zeby podszedł tak blisko lol
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iburg
Lubię rude... Konie i koty :P


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 7752
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pią 12:34, 21 Lip 2006    Temat postu:

Kapitalne ujęcie, widac że podstawił.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 1: BIEGALNIA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin