Forum Stajenka Strona Główna Stajenka
Miejsce, którego nam brakowało :)
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Praca nad koniem
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 1: BIEGALNIA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dekster
Mam większego konia niż OSM :P


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1774
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Płaskowyż tarnowski

PostWysłany: Śro 11:30, 12 Lip 2006    Temat postu: Praca nad koniem

Ostatnio usłyszałam,iż nie pracuje nad koniem a woże sie.Zapytałam dlaczego?Bo:mój koń nie jest zganaszowany,nie ma obniżonej głowy,nie pozbierany.Ale ozancza to,że nad nim nie pracuje.Ciągle ćwicze łopatki,przejścia na dosiad,jazde na rzuconych wodzach,na sam dosiad,dodania,skrócenia,zatrzymania ale wszystko na rzuconych wodzach lub na "niby kontakcie".
[link widoczny dla zalogowanych]
zdjęcia stare ale nowszych nie mam narazie.I powiedzcie,na której z tych fotek koń jest szczęśliwszy?
Postawłam sobie cel:obniżenie głowy,podstawienie zadu.Przez pierwsze jazdy wracałam mokra z jazdy a koń wcale nie zadowolony ciągłym majzlowaniem wewnętrzną wodzą i pykaniem po zadzie.Zastanawiam sie czy ma to jednak sens?Gp nigdy nie pojade,w zawodach też nigdy nie bede startować więc po co mi to?Wiem,że zebranie jest bardzo ważne ale czy az tak?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Śro 11:46, 12 Lip 2006    Temat postu:

Na moje oko, to jemu sie nie dzieje krzywda na żadnym z tych zdjęć. Po prostu pracuje w innym trybie. Nie chodzi przecież o przyjmowanie przez konia tej "jedynie slusznej" postawy, ale o wygimnastykowanie i przepuszczalność ktora przydaje się w wielu sytuacjach - nie tylko na zawodach.
Gdybym miała własnego konika, chcialabym zeby umiał chodzić w zebraniu i na rzuconej wodzy. W zależnosci od widzimisia i okoliczności przyrody - wykorzystywalabym obie te mozliwosci.

Trochę trwa, zanim konio przyzwyczai się i dostosuje do kontaktu - do tego czasu będziesz wracać mokra z jazdy, a potem sytuacja powinna się zmienić - kon będzie kończył pracę lekko zgrzany, a Tobie powinno sie jeździć wygodnie i bez wysiłku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
baxi



Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Okolice Poznania

PostWysłany: Śro 14:22, 12 Lip 2006    Temat postu:

Moim zdaniem kazdy ma jakies swoje priorytety...Jednemu jest dobrze pojezdzic "luzacko" Inny aby doskonale sie czuł w jezdzie potrzebuje porzdanego kontaktu,zganaszowania, pracy od zadu....
Jeden lubi spokojne tereny inny lubi poszalec w terenie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dekster
Mam większego konia niż OSM :P


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1774
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Płaskowyż tarnowski

PostWysłany: Śro 15:01, 12 Lip 2006    Temat postu:

Cytat:
Inny aby doskonale sie czuł w jezdzie potrzebuje porzdanego kontaktu,zganaszowania, pracy od zadu....


A kto sie nie czuje dobrze jak mu konik idzie luźno i miękko,skupiony? Jezyk
Chyba każdy,tylko aby to osiągnąś trzeba ogromnej pracy,aktywności jeźdzca,nie ma mowy o obijaniu sie.


Cytat:
Na moje oko, to jemu sie nie dzieje krzywda na żadnym z tych zdjęć

Ojjjj...czasem potrafie,pociągnąć za ryjek,zwłaszcza w ćwiczebnym. siekiera
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
baxi



Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Okolice Poznania

PostWysłany: Śro 22:25, 12 Lip 2006    Temat postu:

Wiesz, konno jezdze od 15 lat....I powiem ,ze bardzo lubie czy lubiłam twarde zasady mojego instruktora/ trenera...Gdzie byłam ochrzaniana, pot się lał ciurkiem,oczywiscie ze mnie...Ale jakie za to były efekty....wspaniały kontakt z koniem..przede wszystkim wielkim osiągnięciem dla mnie było ogromne zaufanie mojego czworonoznego przyjaciela do mnie....pozniej pełen ganasz,wspaniałe lotne zmiany w galopie...i w koncu skoki na poziomie kl.P...to wszystko wzbudzało we mnie jeszcze wieksze ambicje....
Ale z drugiej strony lubię czasem swoj duzy zadek powozic chocby w tereniku....Tak zupełnie sie wyluzowac,,i isc gdzie oczy poniosą.na srednim kontakcie...czyli jak widac na fotce głowka konska tropi jakis slad...-)))))) zwłaszcza z przyjaciołką, gdzie tak sobie stępujemy i stępujemy nawet przez 2 godzinki....rozmawiamy o wszystkim i niczym.....podziwiamy piękne tereny......
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martik
-admin z przypadku-


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Czekolandia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 8:48, 13 Lip 2006    Temat postu: Re: Praca nad koniem

Dekster napisał:
Postawłam sobie cel:obniżenie głowy,podstawienie zadu.Przez pierwsze jazdy wracałam mokra z jazdy a koń wcale nie zadowolony ciągłym majzlowaniem wewnętrzną wodzą i pykaniem po zadzie.Zastanawiam sie czy ma to jednak sens?Gp nigdy nie pojade,w zawodach też nigdy nie bede startować więc po co mi to?Wiem,że zebranie jest bardzo ważne ale czy az tak?

Żeby odpowiedzieć na Twoje ogólne pytanie dotyczące sposobu jazdy, jaki praktykujesz, pozwól Dekster, że zadam Ci kilka pytań pomocniczych
1. Co Cię zmotywowało do postawienia sobie celu, o którym napisałaś w zacytowanym przeze mnie zdaniu? Dlaczego chciałaś to zrobić?
2. Po pierwszych jazdach TY wracałaś mokra a w jakim stanie był koń? Czy też był mokry? Widać było, że pracuje?
3. Dlaczego majzlowałaś koniowi w pysku? Jaki był tego cel? Co chciałaś osiągnąć?
4. Dlaczego poganiałaś go batem po zadzie? W jakim celu?
5. Jeśli wiesz już, że nie będziesz startować w zawodach, to co zamierzasz robić ze swoim koniem? Jak będziesz na nim jeździć? Co będziesz robić?

Jeśli zechcesz odpowiedzieć mi na te pytanka, pociągniemy temat dalej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dekster
Mam większego konia niż OSM :P


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1774
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Płaskowyż tarnowski

PostWysłany: Czw 14:37, 13 Lip 2006    Temat postu:

Cytat:
Co Cię zmotywowało do postawienia sobie celu, o którym napisałaś w zacytowanym przeze mnie zdaniu? Dlaczego chciałaś to zrobić?


Dlaczego?Bo chciałam,żeby popracował troche w trybie pingwin,w klasycznym zebraniu,na kontakcie.A wogóle zaczęłam?Bo usłyszałam,że
nic od niego nie wymagam<czyt zebrania na kontakcie>i że zapomni wszystkiego czego sie dotychczas nauczył,że musi rozwinąć mięśnie zadu,by móc odciążyć przód.

Cytat:
2. Po pierwszych jazdach TY wracałaś mokra a w jakim stanie był koń? Czy też był mokry? Widać było, że pracuje?


On mokry!Dobreee on ma taką kondyche,że moge 3 godziny jeżdzić w temp 30 stopni i ani kropelka mu nie poleci,co zresztą było moim priorytetowym celem po zimie.On zawsze pracuje,stara sie mnie zadowalać jak tylko potrafi i to on bardziej uczy mnie niż ja jego.

Cytat:
3. Dlaczego majzlowałaś koniowi w pysku? Jaki był tego cel? Co chciałaś osiągnąć?

Owo "Majzlowanie" to przede wszystkim przypominanie o kontakcie,impulsy dawane co takt,żeby zmusic go do ugięcia,przyjęcia wędzidła wewnętrzną wodzą .Cała "praca" polega pilnowaniu zaangażowania zadu i obniżonej głowy przez wewnętrzne ugiecie.
Cytat:
4. Dlaczego poganiałaś go batem po zadzie? W jakim celu?


Nie jest to jakiej intensywne działanie,raczej puknie gdy nie odpowia na impuls łydkow,ma na celu ruszenie tego kanciatego tyłka=)

Cytat:
Jeśli wiesz już, że nie będziesz startować w zawodach, to co zamierzasz robić ze swoim koniem? Jak będziesz na nim jeździć? Co będziesz robić?


Wiem,że w zawodach na pewno nie będe brac udziału.O ujeżdzeniu mam baardzo małą wiedzę a skoki mamy poniekąd zabronione.Ogólnie chce,żeby jazda sprawiała nam obojgu przyjemność ale żeby nie było to tylko obijanie tyłka=)

Dziś wstałam o zgrozo o 4.30.Do założenia tego wątku zainspirowała mnie moja "walka" która trwała ok 10 min,po dłuzszym czasie odstawienia kontaktu,jazdy na lużnych wodzach lub kantarze koń powiedział mi nie!Nie obniże głowy!!ale w końcu wygrałam,doszlismy do konsensusu,pół jazdy jeżdzimy tak a pół tak...i wszystcy są happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martik
-admin z przypadku-


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Czekolandia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:55, 13 Lip 2006    Temat postu:

Dekster napisał:
Dlaczego?Bo chciałam,żeby popracował troche w trybie pingwin,w klasycznym zebraniu,na kontakcie.A wogóle zaczęłam?Bo usłyszałam,że nic od niego nie wymagam<czyt zebrania na kontakcie>i że zapomni wszystkiego czego sie dotychczas nauczył, że musi rozwinąć mięśnie zadu,by móc odciążyć przód.

Zgadzam się z ostatnią częścią tej opinii- faktycznie ruszenie konia do przodu, większe zaangażowanie zadu odciąży przód, co jak wiadomo jest dla konia zdrowsze, gdyż siła napędowa tych zwierząt znajduje się właśnie w zadzie a nie na słabych, przednich kończynach.
Dekster napisał:
On mokry!Dobreee on ma taką kondyche,że moge 3 godziny jeżdzić w temp 30 stopni i ani kropelka mu nie poleci,co zresztą było moim priorytetowym celem po zimie.

Aaaaa widzisz! Śmiem przypuszczać, że jednak konio nie pracuje odpowiednio intensywnie. Jeśli wcześniej jeździłaś na luźnych wodzach, bez zebrania i nagle to zmieniłaś, to koń powinien zaangażować do pracy inne partie mięśni a te, których używał wcześniej powinien wykorzystywać mocniej. Skoro nie było efektu w postaci wydzielającego się potu lub innych oznak zmęczenia, to Ty widać masz słabą kondycję a Twój koń wymaga o wiele więcej pracy, niż sądzisz Wesoly
Dekster napisał:
On zawsze pracuje,stara sie mnie zadowalać jak tylko potrafi i to on bardziej uczy mnie niż ja jego.

A to już dla mnie bardzo ciekawe zdanie- z przyjemnością poczytałabym jak odbierasz to, że on stara się Cię zadowolić jak tylko potrafi? Napisz Dekster o tym proszę, jak takie coś się czuje- na pewno to wspaniałe przeżycie, kiedy masz taką świadomość odnośnie swojego konia...
Dekster napisał:
Owo "Majzlowanie" to przede wszystkim przypominanie o kontakcie,impulsy dawane co takt,żeby zmusic go do ugięcia,przyjęcia wędzidła wewnętrzną wodzą .

Czyli jednak widzisz konkretny cel zgięcia w szyi? Rozumiesz, że tu nie chodzi o to, by koń ładnie wyglądał, a o to by ustawił się w sposób dla tych zwierząt optymalny, taki, dzięki któremu ruch będzie naturalny, nie wymuszony, nie wymagający dużego nakładu sił?
Dekster napisał:
Nie jest to jakiej intensywne działanie,raczej puknie gdy nie odpowia na impuls łydkow,ma na celu ruszenie tego kanciatego tyłka=)

Ruszenie tyłka omówiłyśmy sobie na początku Wesoly Chodzi o lekkie noszenie przodu i skupienie ciężaru na tyle.
Dekster napisał:
Ogólnie chce,żeby jazda sprawiała nam obojgu przyjemność ale żeby nie było to tylko obijanie tyłka=)

Czyli jednak postawiony przez Ciebie cel może zostać zrealizowany za pomocą klasycznego ustawienia na pomoce (włącznie z wodzami, kontaktem, zebraniem) i praca w tym trybie jest jednak zasadna, skoro chcesz aby Twój koń był zdrowy, zwinny, nie przeciążał nadmiernie mięśni i stawów... Dlaczego? Ponieważ takie zebranie konia ma na celu wydobycie z niego energii, którą można uzyskać dzięki samej jego budowie. Chodzi mi o ten zad- tam naprawdę jest sporo siły, koń pracujący zadem nie obciąża przodu, a jak wiadomo końskie kończyny, zwłaszcza przednie, są kiepsko zbudowane i narażone na wiele kontuzji. Zatem zasadne jest angażowanie zadu i nakładanie na niego całego ciężaru, choćby po to by oszczędzić przód.
Zebranie powoduje też wygięcie końskiego grzbietu w łuk, co z kolei chroni przed kontuzjami tej części ciała.
No i na koniec ten nieszczęsny kontakt- kiedyś pisała o tym Pumcia: koń idący na luźnej wodzy wcale nie jest szczęśliwszy, bo mimo wszystko dostaje wędzidłem po zębach. Wbrew pozorom, koń idący na kontakcie sam sobie odszukuje odpowiednie dla siebie ustawienie, pomagając mu przy tym powodujemy, że rozluźnia się w szyi- czyli jest to dodatkowy plus.
Podsumowując, system naprzemienny jest jak najlepszy dla Was. Przy czym mimo wszystko, zdecydowałabym się na większą część jazd w systemie "zebranym" a wyjazdy w teren, przejażdżki w systemie "luźnym"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martik
-admin z przypadku-


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Czekolandia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:59, 13 Lip 2006    Temat postu:

Zapomniałam dodać, że koń chodzący nie na kontakcie ma problem z utrzymaniem równowagi na przodzie i cała siła zmagazynowana w tylniej jego części nie jest wykorzystywana do ruchu na przód a po prostu ucieka, właśnie przez brak kontaktu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Pią 7:14, 14 Lip 2006    Temat postu:

martik napisał:
Skoro nie było efektu w postaci wydzielającego się potu lub innych oznak zmęczenia, to Ty widać masz słabą kondycję a Twój koń wymaga o wiele więcej pracy, niż sądzisz Wesoly

Moze nie tyle więcej, co innej jakościowo? No i stopień "zmydlenia" konia niekoniecznie musi zależeć od kondycji jeźdźca, raczej od techniki jazdy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martik
-admin z przypadku-


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Czekolandia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 7:28, 14 Lip 2006    Temat postu:

nongie napisał:
No i stopień "zmydlenia" konia niekoniecznie musi zależeć od kondycji jeźdźca, raczej od techniki jazdy.

Owszem, tylko, że ja się zasugerowałam wypowiedzią Deskter z pierwszego postu:
Dekster napisał:
(...)Postawłam sobie cel:obniżenie głowy,podstawienie zadu.Przez pierwsze jazdy wracałam mokra z jazdy(...)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Pią 7:38, 14 Lip 2006    Temat postu:

martik napisał:
Zapomniałam dodać, że koń chodzący nie na kontakcie ma problem z utrzymaniem równowagi na przodzie i cała siła zmagazynowana w tylniej jego części nie jest wykorzystywana do ruchu na przód a po prostu ucieka, właśnie przez brak kontaktu.


Absolutnie sie z tym nie zgadzam.
Jeździłam w naprawde trudnym terenie.I wjazdy na 1000 n.p.m i zjazdy wszystko odbywane bez kontaktu.
I kon zachowywał znakomicie rónowagę na przodzie.Ba.. kontakt tę równowage tylko zakłóciłby.
Przy przeskakiwaniu dosyc głebokiej rozpadliny, kon nie trafił na krawędź, tylko zatrzymał się poniżej na ścianie, po czym jednym susem wyskoczył z niej.Wodze oczywiście miałam rzucone, gdybym była na kontakcie, to spadłybysmy na dół, bo kon ma znacznie szybsze reakcje i lepiej ocenia swoje mozliwości- byle mu tylko nie przeszkadzać.
I kłus pod góre i galop znakomicie wzmacnia mieśnie zadu i niegdzie ta energia nie ucieka, wprost przeciwnie, pcha konia naprzód.I kontakt nie jest tu do niczego potrzebny.
A energia nie powstaje poprzez kontakt, tylko pracę od zadu poprzez grzbiet.
Do wędzidła dochodzi na końcu
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martik
-admin z przypadku-


Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Czekolandia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 7:47, 14 Lip 2006    Temat postu:

Guli, przeoczyłaś, że poradziłam Dekster aby na kontakcie i w zebraniu jeździła na ujeżdżalni a bez kontaktu i zebrania w terenie Wesoly
Cytat:
Podsumowując, system naprzemienny jest jak najlepszy dla Was. Przy czym mimo wszystko, zdecydowałabym się na większą część jazd w systemie "zebranym" a wyjazdy w teren, przejażdżki w systemie "luźnym".


Ostatnio zmieniony przez martik dnia Pią 7:48, 14 Lip 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guli
Gość





PostWysłany: Pią 7:47, 14 Lip 2006    Temat postu:

nongie napisał:
martik napisał:
Skoro nie było efektu w postaci wydzielającego się potu lub innych oznak zmęczenia, to Ty widać masz słabą kondycję a Twój koń wymaga o wiele więcej pracy, niż sądzisz Wesoly

Moze nie tyle więcej, co innej jakościowo? No i stopień "zmydlenia" konia niekoniecznie musi zależeć od kondycji jeźdźca, raczej od techniki jazdy.


I od wielu jeszcze innych czynników- np temperatura powietrza, geny i pewnie jeszcze cos znalazłoby się.
A ja ostatnio jak tylko wsiądę to jestem mokra- i co z tego wynika? uuu
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Paskuda
Stajenkowy KO-wiec :)


Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 5085
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Maroko - Orzepowice

PostWysłany: Pią 7:57, 14 Lip 2006    Temat postu:

Cytat:
A ja ostatnio jak tylko wsiądę to jestem mokra- i co z tego wynika?


ostatnio nic nie robię siedzę i się pocę Angel
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 1: BIEGALNIA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin