Forum Stajenka Strona Główna Stajenka
Miejsce, którego nam brakowało :)
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dosiad, instruktaż i realia...
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 1: BIEGALNIA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iandula



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 6184
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:34, 22 Lip 2008    Temat postu: Dosiad, instruktaż i realia...

wydzielone z wątku "Galop"

Cytat:
Ilość godzin niczego nie gwarantuje, niestety


sorry Noniu, ale niestety nie masz racji, ilośc godzin to więcej doswiadczenia i cwiczeń
jesli ktoś ma dobrego trenera i przykłada się do treningów, to efekt może nastąpic ciut szybciej, ale ogólnie i powszechnie wiadomo, że jeździectwo to pokora i jazda, praca i praca, ciekawe czemu? Mruga
do tych wniosków tez dojdziesz z czasem Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cytrynka



Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 4273
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Rybnik City
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:39, 22 Lip 2008    Temat postu:

to ja moze a propo pokory i jazdy, pracy i pracy jak zaczełam przygode z jeździectwem i na 3 lekcji zagalopowałam to myślałam że to mistrzostwo i już wiem wszytsko a tu psińco okazało się że to że nie spadłam w pierwszym galopie i kolejnym nie oznacza że juz wiem wszytsko. Ciągła paraca i kontrola i korygowanie niedociągnieć sprawia że się podciągam. Zgadzam sie że większa ilośc godzin ćwiczeń to więcej doswiadczenia i to tak nawiasem mówiąc z punktu widzenia początkujacego rekreanta

Ostatnio zmieniony przez Cytrynka dnia Wto 14:41, 22 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iandula



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 6184
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:45, 22 Lip 2008    Temat postu:

izka napisał:
to ja moze a propo pokory i jazdy, pracy i pracy jak zaczełam przygode z jeździectwem i na 3 lekcji zagalopowałam to myślałam że to mistrzostwo i już wiem wszytsko a tu psińco okazało się że to że nie spadłam w pierwszym galopie i kolejnym nie oznacza że juz wiem wszytsko. Ciągła paraca i kontrola i korygowanie niedociągnieć sprawia że się podciągam. Zgadzam sie że większa ilośc godzin ćwiczeń to więcej doswiadczenia i to tak nawiasem mówiąc z punktu widzenia początkujacego rekreanta



nie tylko rekreanta, potem zmienia się tylko rodzaj treningu, bo uczyc się jest zawsze czego Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Wto 14:47, 22 Lip 2008    Temat postu:

Piękna ta pokora i praca, ale jakby trochę mija się z meritum.

Powtórzę: popularne "d...godziny" nie gwarantują pieknego/prawidłowego dosiadu, jeśli adept nie spotka na swojej drodze kogoś kto mu zawczasu ten dosiad skoryguje - zwyczajnie pojdzie na manowce.

p.s. Używajcie pls taga "quote" (cytat), bo robi sie coraz mniej czytelnie


Ostatnio zmieniony przez nongie dnia Wto 14:49, 22 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iandula



Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 6184
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 15:14, 22 Lip 2008    Temat postu:

nongie napisał:
Piękna ta pokora i praca, ale jakby trochę mija się z meritum.

Powtórzę: popularne "d...godziny" nie gwarantują pieknego/prawidłowego dosiadu, jeśli adept nie spotka na swojej drodze kogoś kto mu zawczasu ten dosiad skoryguje - zwyczajnie pojdzie na manowce.

p.s. Używajcie pls taga "quote" (cytat), bo robi sie coraz mniej czytelnie


o trenerze i chęci też pisałam, nie tylko o pokorze i pracy
a swoją drogą znam kilku jeźdźców, których nie było stac na dobrych trenerów i własnym uporem i pracą doszli do niezłego poziomu Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Paskuda
Stajenkowy KO-wiec :)


Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 5085
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Maroko - Orzepowice

PostWysłany: Śro 7:16, 23 Lip 2008    Temat postu:

Dyskusja robi się naprawdę bardzo pasjonująca, ale cytowane gdzieś pokolenia, które wykształciły prawidłowy dosiad (ujeżdżeniowy, skokowy itd - co już może wprowadzić trochę zamieszania w samym postrzeganiu prawidłowości nauki tego dosiadu) wykształciły też pewne uniwersalne metody przekazywania prosto i jasno wskazówek co do osiagnięcia tego dosiadu. Dla mnie ma różnicę w jasności przekazu czy nogę zacznie się ustawiać od dołu - czyli pięta w dół palce do konia i 90% osób wie i potrafi sobie to unaocznić, zazwyczaj też instruktor podchodzi i ustawia nogę (przez co udo jak to ładnie nazywacie się rotuje), czy początkującemu powiem zrotuj sobie udo do wewnątrz, działaj płaską łydką wyciskając cytrynkę - jestem ciekawa czy po takim wstępie uzyskamy pożądany efekt palców do konia, pięty w dół i oczywiscie maksymalnego rozluźnienia.

"Co instruktorów siedzących na laurach" - nikt nie zmusza do chodzenia na ich jazdy. Papierek nie daje gwarancji zatrudnienia i chętnych na jazdy, jeśli szkoda nam pieniedzy na jazdę z nieznajomym instruktorem, zawsze mozemy poświęcić trochę czasu, przyjrzeć się jak prowadzi tą jazdę, popytać uczestników a potem zdecydować czy chcemy jeździć z nim czy z kimś innym, czy jednak zaoszczędzimy na jazdach i skorzystamy z tajemnej wiedzy ludzi "od klinik".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Śro 8:17, 23 Lip 2008    Temat postu:

Paskuda napisał:
Dla mnie ma różnicę w jasności przekazu czy nogę zacznie się ustawiać od dołu - czyli pięta w dół palce do konia (...) czy początkującemu powiem zrotuj sobie udo do wewnątrz, działaj płaską łydką wyciskając cytrynkę"


Każdy kod - żeby był zrozumiały - musi być chociaż raz wyjaśniony i rozłożony na cześci pierwsze. Innaczej przekaz nie będzie jasny.
Nikt też nie wymaga, zeby instruktor klepał całe wyjaśnienie jak mantrę za każdym razem, ale powinien przynajmniej umieć wyjaśnic tę "płaską łydkę" kiedy ktoś zapyta jak to sie dzieje ze już noga nie wypada.

Cytat:
nikt nie zmusza do chodzenia na ich jazdy.

Teoretycznie nie. Praktycznie - zmuszają ludzi ceny i odległość. Nie każdego stac na opłacenie dodatkowo dojazdów i noclegów w odległych stajniach, wiec czesto się "lubi co się ma".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Omega



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 472
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gliwice

PostWysłany: Czw 9:49, 24 Lip 2008    Temat postu:

Paskuda napisał:
Dla mnie ma różnicę w jasności przekazu czy nogę zacznie się ustawiać od dołu - czyli pięta w dół palce do konia i 90% osób wie i potrafi sobie to unaocznić, zazwyczaj też instruktor podchodzi i ustawia nogę (przez co udo jak to ładnie nazywacie się rotuje),

Według mnie jest różnica. Jeśli próbujesz ustawiania od dołu, to jest spore prawdopodobieństwo, że obrócisz nogę przekręcając ją w stawie skokowym (tak było w moim przypadku, choć może dlatego, że nikt mi nóg nie ustawiał, tylko słyszałam "palce do konia"). Jeśli powiesz "obróć udo lekko do wewnątrz", to okaże się, że i palce i łydka same się ustawią jak trzeba. Oczywiście, jeśli jeździec już wie, o co chodzi, to słowa, których się użyje mają mniejsze znaczenie, bo wiadomo, co robić.

Paskuda napisał:
czy [..] uzyskamy pożądany efekt palców do konia, pięty w dół i oczywiscie maksymalnego rozluźnienia.

Abstrahuję tu nieco od twojej wypowiedzi, bo poruszył mnie ten "pożądany efekt". Wydaje mi się, że sporo instruktorów skupia się za bardzo na skutkach, a zapomina o przyczynach. Jeśli jeździec się rozluźni, siądzie prosto i w dodatku ma konia, który reaguje na pomoce, to i palce do konia będą naturalne i łydka będzie działać jak trzeba i pięty też się znajdą na swoim miejscu (jasne, wymaga to czasu, ale powoli zadziała). Jeśli wszystko, co usłyszy to "palce do konia, pięta w dól" (a tak jest w sporej liczbie stajni rekreacyjnych), to będzie się usztywniał i męczył, a efekt będzie marny. Nawet jeśli do tego usłyszy przypadkiem "rozluźnij się" (bo niby jak ma to zrobić). Już nie wspominając o "uspokój rękę".

Paskuda napisał:
"Co instruktorów siedzących na laurach" - nikt nie zmusza do chodzenia na ich jazdy.

Tu niestety zgodzę się z nongie - często nie mamy wyjścia, bo tacy instruktorzy bywają jedyni w okolicy. Ja nawet część z nich rozumiem, bo uczenie ludzi jest trudne i męczące. Ale widziałam, że się da, o ile instruktor poważnie podchodzi do swojej pracy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sankarita



Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 2242
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Górny Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:47, 24 Lip 2008    Temat postu:

nongie napisał:
Teoretycznie nie. Praktycznie - zmuszają ludzi ceny i odległość. Nie każdego stac na opłacenie dodatkowo dojazdów i noclegów w odległych stajniach, wiec czesto się "lubi co się ma".

Się zgodzę. Nawet w 100%.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Paskuda
Stajenkowy KO-wiec :)


Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 5085
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Maroko - Orzepowice

PostWysłany: Czw 11:02, 24 Lip 2008    Temat postu:

Hm trochę nie rozumiem takiego podejścia, jeśli uważacie że uczą byle jak, ale za to jest blisko i tanio i to Wam pasuje, to po co Ci instruktorzy, którzy nie chcą osiąść na laurach mają podnosić swoje kawalifikacje, po co mają się wysilać, jak o wszystkim i tak zadecyduje cena i odległość Mruga .

A czy można w końcu wrócić do galopu?
Najchętniej na koniu rekreancie, który jednak na sygnał płaskiej łydki, zagalopować za bardzo nie ma ochoty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
janetka
Tyż blondynka :P


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1887
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Rybnik :)

PostWysłany: Czw 11:13, 24 Lip 2008    Temat postu:

Paskuda napisał:
Hm trochę nie rozumiem takiego podejścia, jeśli uważacie że uczą byle jak, ale za to jest blisko i tanio i to Wam pasuje, to po co Ci instruktorzy, którzy nie chcą osiąść na laurach mają podnosić swoje kawalifikacje, po co mają się wysilać, jak o wszystkim i tak zadecyduje cena i odległość Mruga .


jak nie odpowiada instruktor, to sie przestaje do niego chodzic, najlepiej to jeszcze zgłosic, wtedy istnieje szansa, ze cos sie zmieni i kasa nie bedzie wywalana w błoto! takie jest moje zdanie w tej kwestii.
Zgadzam sie w 100% z Paskudą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cytrynka



Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 4273
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Rybnik City
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:16, 24 Lip 2008
PRZENIESIONY
Czw 14:19, 24 Lip 2008    Temat postu:

jo tyż
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
janetka
Tyż blondynka :P


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1887
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Rybnik :)

PostWysłany: Czw 11:32, 24 Lip 2008
PRZENIESIONY
Czw 14:21, 24 Lip 2008    Temat postu: Do przeniesienia

izka napisał:
jo tyż


hehe :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nongie



Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: woj.opolskie

PostWysłany: Czw 11:56, 24 Lip 2008
PRZENIESIONY
Czw 14:24, 24 Lip 2008    Temat postu:

Paskuda napisał:
po co mają się wysilać, jak o wszystkim i tak zadecyduje cena i odległość Mruga

Smutne ale prawdziwe. Moze - z szacunku do siebie?

Cytat:
A czy można w końcu wrócić do galopu?
Najchętniej na koniu rekreancie, który jednak na sygnał płaskiej łydki, zagalopować za bardzo nie ma ochoty.

Ja nigdzie od galopu nie odchodziłam. Koń rekreant, jeśli będzie konsekwentnie maneżowany - będzie reagował na płaską łydkę i sygnały do zagalopowania (dowody stoją w Zakrzowie). Ofcourse mam na myśli typy wierzchowe, bo z innymi to rożnie bywa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Paskuda
Stajenkowy KO-wiec :)


Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 5085
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Maroko - Orzepowice

PostWysłany: Czw 12:32, 24 Lip 2008
PRZENIESIONY
Czw 14:32, 24 Lip 2008    Temat postu:

Cytat:
Smutne ale prawdziwe. Moze - z szacunku do siebie?


Z samego szacunku kursów, klinik i chociażby książek sobie nie kupi, to raz z drugiej strony właśnie przez szacunek do siebie chyba wyzej wyceniłby własną pracę. No oczywioście są jeszcze pasjonaci, ale oni też podlegaja pewnym ograniczeniom.

Cytat:
Koń rekreant, jeśli będzie konsekwentnie maneżowany - będzie reagował na płaską łydkę i sygnały do zagalopowania (dowody stoją w Zakrzowie)

jeśli będzie stał w miejscowości wypoczynkowej w stajni rekreacyjnej, jeśli będzie chodził 6 razy dziennie pod osobami początkujacymi, czasami przy 35 st. upale, jeśli osoba, która miałaby go korygować nie ma sumienia robić tego podczas 7 godziny (chociaż pod nią moze całkiem ładnie reagować) to mamy trochę inny obraz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Stajenka Strona Główna -> Boks 1: BIEGALNIA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 1 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin